sobota, 29 listopada 2014

Kominek gotowy.

Rozpoczynam pisanie czegoś na kształt dziennika pokładowego, bo budowa domu to prawdziwa daleka i dość ryzykowna podróż. Piszę jak pamiętnik, dla siebie, dla nas, ale w eterze, bo może kogoś z jakiegoś powodu to zainteresuje, może zainspiruje. Może jakiegoś ktosia, podobnego do mnie,która każdą wolną chwilę poświęcałam wertowaniu web stron wnętrzarskich, oglądającą jedynie Domo+, zasypiającą w kłębowiskiem myśli o domu, podniosę na duchu, że marzenia czasem się ziszczają, szczególnie jeśli otaczają Go życzliwi, kochający ludzie.
Spotkało nas wszystko to czego się obawialiśmy. Niedouczona ekipa budowlana, zła pogoda, brak pieniędzy, ale jakoś dobrnęliśmy do etapu wykończeniowego.
Właśnie zakończyliśmy budowę otwartego kominka. Był z nim problem, bo każda specjalista próbował przeprowadzić własny plan, budowy kominka z wkładem, kominka z klinkieru, obłożonego marmurem itp. Nie docierało, że chcemy kominek otwarty z dużym paleniskiem i że w związku z tym ich zarobek nie będzie imponujący. Ale kominek już jest i nawet nie dymi. Marek sam postawił komin, więc jestem dumna.
Mamy już za sobą pierwszy wieczór wpatrywania się w żywy ogień. Z miejsca poczułam, że teraz już wszystko pójdzie szybko. W końcu uwierzyłam w realność przeprowadzki mojej pięcioosobowej rodziny z naszego małego (60 m) domku do wymarzonego domu, który od czterech lat stał przed naszymi oknami, samotny i zimny.
Jestem szczęśliwa, bo już najwyższy czas, żeby chłopcy (14 i 17 lat) dostali własne pokoje, o których marzą całe swoje nastoletnie życie. Mam też nadzieję, że dwu i półroczna Mati zechce pozwolić swoim rodzicom spać samym w łóżku. Wreszcie wezmę kąpiel w ukochanej wannie a rzeczy zalegające w dwóch garażach znajdą swoje miejsca. Marek wymości sobie jakieś miejsce do pisania, zresztą tak jak i Basza – nasz prawie owczarek niemiecki, zmęczony niewielkim metrażem. Kotu i szynszyli będzie chyba wszystko jedno. Seren Getti i tak traktuje nasz dom jak pięciogwiazdkowy hotel z pełnym wyżywieniem a Duncan w nowym domu pewnie (niestety) znajdzie mnóstwo elementów, które chętnie ponadgryza, co robić, domowi ulubieńcy.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz